 |
BREAK THE ICE
(Przełamać pierwsze lody)
Das glücklichste Wort, es wird verhöhnt,
Wenn der Hörer ein Schiefohr ist.
Wszak najszczęśliwsze słowo na nic,
kiedy słuchaczem bywa kiep.
Johan Wolfgang Goethe (1749-1832)
A good speaker exhausts the topic and not the audience.
Mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie słuchaczy.
Winston Churchill (1874-1965)
When a man gets up to speak, people listen, then look.
When a woman gets up to speak, people look;
then, if they like what they see, they listen.
Kiedy mężczyzna wstaje, by zabrać głos, ludzie
najpierw słuchają, a dopiero potem na niego patrzą.
Kiedy kobieta wstaje, by zabrać głos, ludzie
najpierw na nią patrzą, a jeżeli im się spodoba, wtedy słuchają.
Pauline Frederick (1908-1990), amerykańska korespondentka
Przełamanie pierwszych lodów (i opanowanie tremy) jest bezwzględnie konieczne,
kiedy mamy publicznie zabrać głos. Jednocześnie stanowi największą trudność
dla każdego - nawet rasowego czy zawodowego mówcy (a więc także dla kierownika).
Na tę trudność zwrócił uwagę między innymi profesor prawa konstytucyjnego
Andrzej Mycielski (1900-1993): "Od mówcy [posła - J. S.] żąda się aktu wręcz
heroicznego - aktu przełamania pierwszych lodów. Kiedy mający przemawiać poseł
stoi już na trybunie, ale nie wypowiedział jeszcze pierwszego słowa, przeżywa
czasem chwilę pełną grozy. Musi opanować się na tyle, by nie załamać się pod
wpływem otaczającej go ponurej ciszy, by wytrzymać chłód setek wpatrzonych weń
lodowato źrenic, by oprzeć się sarkazmowi widniejących na wielu twarzach
powątpiewających uśmiechów. To wszystko jest dla niektórych czymś tak strasznym,
że - jak wiemy z ich wynurzeń autobiograficznych - paraliżuje ich zupełnie. Ci
albo nigdy nie próbują mówić, albo po wstępnej katastrofie rezygnują z tego
ostatecznie", tenże, Z zagadnień techniki parlamentarnej, Prace
Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego, Seria A, Nr 104, Wrocław 1965.
Nieocenioną pomocą w przełamaniu pierwszych lodów może być dobry dowcip
czy żartobliwe powiedzenie. Autor był świadkiem zdobycia sobie przychylności
słuchaczy przez pewnego Anglika, który swoje publiczne wystąpienie rozpoczął od
następującej uwagi: Mózg jest wspaniałym organem. Pracuje nieustannie od momentu
narodzin aż do chwili, kiedy trzeba wstać i publicznie zabrać głos. (The brain is a
wonderful thing. It never stops working from the time you are born until the
moment you start to make a speech; uwaga ta jest
zresztą modyfikacją spostrzeżenia amerykańskiego poety Roberta Frosta
(1874-1963) według którego: The brain
is a wonderful organ; it starts working the moment you get up in the
morning and does not stop until you get into the office). W ten sposób nb. zrealizował zalecenie teoretyków starożytnej retoryki
(w szczególności Cycerona, 106-43 p.n.e.), których zdaniem, głównym celem
początku publicznego wystąpienia jest captatio benevolentiae, czyli zjednanie
sobie względów czy życzliwości słuchaczy.
|
 |