 |
BUSINESS
(Biznes)
The chief business of the American people is business.
Głównym zajęciem Amerykanów jest biznes.
Calvin Coolidge (1872-1933), prezydent USA w latach 1923-1929
Termin biznes jest wyjątkowo wieloznaczny, podobnie zresztą
jak jego angielski odpowiednik business,
który pochodzi od słowa busy, czyli
zajęty, zapracowany, ruchliwy (przy czym, jak zauważył już angielski
językoznawca Henry C. Wyld (1870-1945): The
various senses in which the word is now used all show loss of relation to those
of busy'). W praktyce termin "biznes" najczęściej pojawia się w znaczeniu
organizacji nastawionej na zysk czy maksymalizację zysku (profit maximization).
Takie rozumienie biznesu nie jest przy tym właściwe wyłącznie językowi
potocznemu, ale także specjalistycznemu (nauk ekonomicznych i organizacyjnych).
Na przykład J. H. Adam, autor słownika Longman Dictionary of Business English, Longman, Harlow 1990,
definiuje biznes następująco: osoba, firma, przedsiębiorstwo lub inna
organizacja, która wytwarza lub produkuje jakiś wyrób, kupuje i sprzedaje
towary lub świadczy jakieś usługi, zwykle w celu osiągnięcia zysku (a person, firm, company or other
organization who makes or produces a product, buys and sells goods or provides
some kind of service, usu. for the purpose of making a profit).
Jednak zdaniem wielu autorów (w tym guru zarządzania Petera
F. Druckera, The Practice of Management, Butterworth-Heinemann Ltd,
Oxford 1993, z którego koncepcji i argumentów poniżej skorzystamy), biznesu nie
można definiować i wyjaśniać w kategoriach zysku i zyskowności, ponieważ jest
to podejście błędne i - co więcej - nieistotne. P. F. Drucker oczywiście
nie kwestionuje znaczenia zysku w działalności gospodarczej. Jak pisze:
Nawet gdyby archaniołowie, a nie biznesmeni zasiadali w fotelach
dyrektorskich, także i oni musieliby troszczyć się o zyskowność, pomimo
całkowitego braku zainteresowania osiągnięciem zysku. (If archangels,
instead of business men, sat in directors' chairs they would still have to be
concerned with profitability despite their total lack of personal interest in
making profits). Niemniej jednak uważa, że zysk nie jest celem
biznesu, a tylko czynnikiem ograniczającym / limitującym go: osiągnięcie
pewnego minimum zysku jest niezbędne do pokrycia ryzyka działalności
gospodarczej i uniknięcia straty. To, że w konkretnym przypadku jakaś
osoba podejmuje działalność gospodarczą w celu osiągnięcia zysku, jest
(pomijając kwestię istnienia lub nieistnienia motywu zysku) jej prywatną sprawą
(i jej Anioła Stróża). Nie mówi natomiast nic o tym, co dana osoba robi i na
czym w rzeczywistości polega jej biznes.
Wyjaśnienie istoty biznesu wymaga wyjścia od jego celu,
który musi leżeć poza samym biznesem: In
fact, it must lie in society since a business enterprise is an organ of society.
Stąd istnieje tylko jedna prawdziwa definicja celu biznesu: stworzyć klienta -
to create a customer. (Guru
marketingu Theodore Levitt (ur. 1925) dodaje, że chodzi także o utrzymanie
klienta: The purpose of a business is to
get and keep a customer, tenże, The Marketing Imagination, Free Press, New York 1986). Tylko
klient jest tym, który określa, czym jest biznes. Tylko to, co klient uważa za
wartość i za co gotowy jest zapłacić, wyznacza treść biznesu i zapewnia jego
istnienie. Swoją drogą takie rozumienie istoty biznesu przywodzi na myśl
starożytną myśl Seneki Młodszego (ok. 3-65 p.n.e.): Alteri vivas oportet, si
vis tibi vivere - Musisz żyć dla drugiego, jeśli chcesz żyć (z pożytkiem)
dla siebie. Notabene ponieważ celem biznesu jest stworzenie klienta (i życie
dla niego!), każdy biznes ma dwie - i tylko dwie - podstawowe funkcje:
marketing i innowacje. W szczególności marketing jest wyjątkową, wyróżniającą
funkcją biznesu i można - zdaniem P. F. Druckera - powiedzieć, że biznes
tym się różni od innych organizacji, że posługuje się marketingiem. Innymi
słowy, według niego, każda organizacja, która posługuje się marketingiem, jest
biznesem.
Wracając do roli zysku w biznesie, można teraz zestawić jego
dwie funkcje. Po pierwsze, zysk jest rezultatem funkcjonowania biznesu i
sprawdzianem tego, jak dobry jest biznes tam, gdzie chodzi o marketing, innowacje i - dodajmy - produktywność.
Słynni amerykańscy teoretycy zarządzania i doradcy organizacyjni Tom Peters
(ur. 1942) i Robert H. Waterman (ur. 1936), charakteryzując doskonale zarządzane
przedsiębiorstwa amerykańskie, piszą: Idea, że zysk jest naturalnym produktem
ubocznym robienia czegoś dobrze, a nie celem samym w sobie, jest prawie
powszechna. (The idea that profit is a natural by-product
of doing something well, not an end in itself, is almost universal, tychże, In Search of Excellence: Lessons from
America's Best-Run Companies, Profile Business 1995). Po drugie, jak
już powiedzieliśmy, (minimalny) zysk jest niezbędny w celu przetrwania biznesu
(najważniejszą zasadą ekonomii biznesu nie jest bowiem maksymalizacja zysku,
ale uniknięcie straty). Innymi słowy, biznes musi wypracować wystarczający
zysk, aby pokryć ryzyko związane zawsze z działalnością gospodarczą. W istocie
biznes musi pokryć nie tylko własne ryzyko, ale także przyczyniać się do
pokrycia strat tych biznesów, które nie osiągają zysków. A to dlatego, że
społeczeństwo ma rzeczywisty interes w istnieniu aktywnego metabolizmu
ekonomicznego, w którym niektóre biznesy zawsze ponoszą straty i znikają. Jest
to podstawowa gwarancja wolnej, elastycznej i otwartej gospodarki. Biznes musi
także przyczyniać się do finansowania niezbędnych kosztów funkcjonowania
społeczeństwa (oświata, bezpieczeństwo, porządek publiczny itd.), co oznacza,
że musi zarabiać wystarczająco dużo, aby płacić podatki. Wreszcie biznes musi
wypracować kapitał dla sfinansowania prac badawczych i swojego przyszłego
rozwoju.
Zob. też Natural business objectives.
|
 |