 |
ORGANIZATION MAN
(Człowiek organizacji)
Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych.
Nikos Kazantzakis (1883-1957), grecki powieściopisarz i dramaturg, autor Greka Zorby
Na miano człowieka
organizacji zasługuje osoba podporządkowująca swoje osobiste cele i oczekiwania
wymaganiom organizacji, w której jest zatrudniona. Innymi słowy, człowieka
organizacji charakteryzuje gotowość wyjścia poza przypisany mu zakres
obowiązków (propensity to give 'beyond the call of duty').
Pojęcie człowieka organizacji ma swoje źródło w opublikowanej przez
amerykańskiego socjologa i dziennikarza Williama H. Whyte'a (1917-1999) książce
The Organization Man, Simon and Schuster, New York 1956. Sam
autor tak objaśnia je we wstępie: Książka poświęcona jest człowiekowi
organizacji. Jeżeli ten termin jest niejasny, to dlatego, że nie mam innego
pomysłu, jak nazwać ludzi, o których piszę. Nie chodzi ani o robotników, ani o
urzędników w potocznym rozumieniu tych słów. Chodzi o ludzi, którzy nie tylko
pracują dla organizacji, ale i do niej należą. Pochodzą z klasy średniej i
opuścili swój dom, zarówno fizycznie, jak i duchowo, by poświecić się życiu
organizacji. Są duszą i umysłem naszych wielkich organizacji. (This
book is about the organization man. If the term is vague, it is because I can
think of no other way to describe the people I am talking about. They are not
the workers, nor are they the white-collar people in the usual, clerk sense of
the word. These people only work for The Organization. The ones I am talking
about belong to it as well. They are the ones of our middle class who have left
home, spiritually as well as physically, to take the vows of organization life,
and it is they who are the mind and soul of our great self-perpetuating
institutions,
tenże, The Organization Man, University of Pennsylvania Press 2002). Jednocześnie
we wskazanej pracy W. H. Whyte przestrzegał przed stwierdzonymi przez
siebie w życiu organizacji narastającymi zjawiskami biurokratyzacji i
konformizmu oraz zachęcał do przeciwdziałania im. (W pewnym sensie jego
zachętę zrealizowała francuska psychoanalityk i ekonomistka Corinne Maier (ur.
1963) bestsellerową pracą Bonjour paresse. De l'art et la nécessité d'en
faire le moins possible en entreprise [Witaj lenistwo, czyli o sztuce i konieczności
obijania się w pracy], Michalon, Paris 2004). Zob. też The Essential William H. Whyte, ed. by Albert LaFarge,
Fordham University Press, New York 2000.
W opinii wielu, sztandarowym przykładem człowieka
organizacji są twórcy firmy International Business Machines (IBM) i jej kultury:
Thomas Watson Snr (1874-1956) i Thomas Watson Jr. (1914-1994).
W latach osiemdziesiątych XX wieku w USA dał się
zaobserwować upadek idei człowieka organizacji, co wiązano z zanikiem
bezpośredniego finansowego zaangażowania menedżerów spółek w rezultaty ich
działalności. Diagnoza taka została przedstawiona między innymi w głośnym
filmie Wall Street Oliviera Stone'a z 1987 r. W scenie zgromadzenia
akcjonariuszy spółki Teldar Paper cyniczny Gordon Gekko (w tej roli Michael
Douglas) powiedział: W czasach wolnego rynku, kiedy nasz kraj był czołową
przemysłową potęgą świata, istniała odpowiedzialność wobec akcjonariuszy.
Carnegie, Mellone i im podobni, którzy zbudowali to wielkie przemysłowe
imperium, byli skuteczni, ponieważ ryzykowali swoje pieniądze. Dzisiaj
menedżerowie nie inwestują swoich pieniędzy w spółki, którymi zarządzają! Wszyscy
menedżerowie Teldar Paper razem wzięci posiadają mniej niż 3 procent akcji
spółki. A gdzie pan Cromwell [członek Rady Dyrektorów Teldar Paper Company
i największy indywidualny akcjonariusz - J. S.] zainwestował swoją
milionową premię? Nie w akcje Teldar Paper; posiada on mniej niż 1 procent. Wy
[mali akcjonariusze - J. S.] jesteście prawdziwymi właścicielami spółki. Tak,
właśnie wy! I wy - właściciele - jesteście wykorzystywani przez tych
biurokratów [menedżerów Teldar Paper - J. S.], wy opłacacie ich wystawne
obiady, ich podróże na polowania i na ryby, ich korporacyjne odrzutowce i ich
wysokie odprawy. (Now in the
days of the free market when our country was a top industrial power, there was
accountability to the stockholder. The Carnegies, the Mellons, the men that
built this great industrial empire, made sure of it because it was their money
at stake. Today, management has no stake in the company! All together, these men sitting up
here [Teldar
management and executives] own less than 3 percent of the company. And
where does Mr. Cromwell put his million dollar special? Not in Teldar stock; he
owns less than 1 percent. You own the company. That's right, you the stockholder,
and you are all being royally screwed over by these, these bureaucrats, with
their, their steak luncheons, their hunting and fishing trips, their, their
corporate jets and golden parachutes).
Na temat ludzi organizacji i organizacyjnej lojalności
zobacz też William G. Scott, David K. Hart, Organizational America,
Houghton Mifflin, Boston 1979. O niektórych nowych zjawiskach i
tendencjach w omawianej dziedzinie piszą z kolei Peter Meiksins i Peter Whalley, Putting Work in Its Place: A Quiet Revolution, Cornell University
Press, NY 2002.
|
 |