 |
SERVANT LEADERSHIP
(Przywództwo służebne)
Biada pasterzom, którzy sami siebie pasą.
Czy pasterze nie powinni raczej paść trzody?
Księga Ezechiela, 34, 2
Good leaders must first become good servants.
Dobry przywódca musi być najpierw dobrym sługą.
Robert K. Greenleaf (1904-1990), amerykański teoretyk przywództwa i eseista
The true leader serves. Serves people. Serves their best interests, and in doing so will
not always be popular, may not always impress. But because true leaders are motivated by
loving concern
than a desire for personal glory, they are willing to pay the
price.
Prawdziwy przywódca służy. Służy ludziom,
służy ich słusznym interesom i czyniąc tak, nie zawsze będzie lubiany, nie zawsze może
imponować. Ale ponieważ prawdziwego przywódcę motywuje nie dążenie do osobistej
chwały, ale prawdziwa troska, jest chętny do zapłacenia tej ceny.
Eugene B. Habecker (ur. 1946), prawnik, autor The Other Side of Leadership
Koncepcję
przywództwa służebnego sformułował i przedstawił pod koniec lat
sześćdziesiątych XX wieku amerykański teoretyk przywództwa i eseista Robert K.
Greenleaf (1904-1990; zob. tegoż, Servant Leadership: A Journey into the
Nature of Legitimate Power and Greatness, Paulist Press 2002). Służebność
przywództwa jest przede wszystkim kwestią postawy (a matter of attitude).
Zdaniem R. K. Greenleafa, przywódca, którego charakteryzuje prawdziwie
służebna postawa, najpierw chce służyć, a dopiero potem kierować. Przywódca
taki zasadniczo różni się od osoby, która najpierw chce być kierownikiem, być
może w celu zaspokojenia swojej wybujałej chęci władzy lub zdobycia dóbr
materialnych. (The servant
leader is servant first. It begins with the natural feeling that one
wants to serve, to serve first. This conscious choice brings one to aspire to
lead. That person is sharply different from one who is leader first, perhaps
because of the need to assuage on unusual power drive or to acquire material
possessions).
Idea przywództwa służebnego ma zachęcać kierowników do
odejścia od tradycyjnego stylu opartego na bezpośrednim prowadzeniu i
kontrolowaniu podwładnych (ale nie od wyznaczania celu czy kierunku - providing
direction is an important aspect of servant leadership) do stylu opartego
na zachęcaniu pracowników do doskonałości i udzielaniu im pomocy: servant
leadership is to encourage managers to move from the traditional direct control
and supervise approach to the roles of cheerleader, encourager, listener, and
facilitator. Żartobliwie można przeciwstawić przywództwo służebne
przywództwu rowerowemu (bicycle leadership), która to analogia obrazuje
uniżoność czy pokorę wobec wyższych przełożonych, a jednocześnie brak szacunku
i zainteresowania wobec podwładnych (the visual picture implied in bicycle
leadership is that managers bend their back to those above while they trample
those below).
Koncepcja przywództwa służebnego zyskała sobie wielu
zwolenników, w tym tak znanych, jak słynny amerykański konsultant w dziedzinie
zarządzania Kenneth H. Blanchard (ur. 1939) i znany amerykański badacz procesów
organizacyjnego uczenia się Peter M.
Senge (ur. 1947). Ten drugi wskazał między innymi, że poczucie służebności
kierownika funkcjonuje na dwóch poziomach (zob. tegoż, The Leader's New
Work: Building Learning Organizations, "Sloan Management Review", Fall
1990). Po pierwsze, chodzi o służebność wobec ludzi, którym kierownik przewodzi.
Służebność tego typu wyrasta ze zrozumienia przez kierownika wpływu, jaki ma na
innych: nieudolne kierownictwo powoduje, że ludzie mogą cierpieć ekonomicznie,
emocjonalnie i duchowo. Po drugie, chodzi o służebność wobec celu czy misji
organizacji. Źródłem tego typu służebności jest osobiste przekonanie kierownika
o słuszności celu i potrzebie zaangażowania się w jego realizację. Oznacza to,
że cel organizacji powinien być tego rodzaju, aby ułatwiał identyfikację z nim
i wyzwalał w pełni chęć osiągnięcia go. Celem takim nie musi być zatem
zysk, jako że nie wyzwala on naszych najszlachetniejszych pobudek: Achieving
return on equity does not, as goal, mobilize the most noble forces of our soul.
Na zakończenie podkreślmy, że o przywództwie służebnym
nauczał już Jezus Chrystus. Gdy jego uczniowie rozmawiali o tym, który z nich
jest największy, Jezus rzekł im: "Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie
się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich" (Ewangelia według św. Marka 9, 35). Co więcej, Jezus nie tylko
wyjaśniał istotę przywództwa służebnego, ale także je praktykował. Pomijając
jego skrajne poświęcenie dla ludzkości, warto przypomnieć symboliczną scenę
umycia nóg uczniom w trakcie ostatniej wieczerzy, która nb. posłużyła do
sformułowania ważnego przesłania: "Wy nazywacie mnie Nauczycielem i Panem, i
słusznie mówicie, bo jestem nim. Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi
wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi. Albowiem dałem wam przykład,
byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem. Zaprawdę, zaprawdę powiadam
wam: Sługa nie jest większy nad pana swego ani poseł nie jest większy od tego,
który go posłał. Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy zgodnie z tym
postępować będziecie", Ewangelia według św. Jana 13, 13-17.
|
 |