Strona główna
CV
Abecadło zarządzania
Tematyka badawcza
Publikacje
Konferencje
Dydaktyka
Kontakt
Wydarzenia
Ciekawe strony

© Provider 2005

Publikacje / Referaty


Jerzy Supernat
Zakład Nauki Administracji
Instytut Nauk Administracyjnych
Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii
Uniwersytet Wrocławski


Administrowanie przez sieć*

Termin "administrowanie przez sieć" można rozumieć na wiele sposobów. Najczęściej jednak używany jest na określenie coraz częściej dzisiaj spotykanego nowego sposobu organizacji administracji publicznej i nowego sposobu realizacji przez nią zadań publicznych z udziałem partnerów prywatnych i organizacji pozarządowych. Nie oznacza zatem jakichkolwiek, może dość przypadkowych sieci w administracji, ale świadomie podejmowane przez administrację publiczną inicjatywy realizacji zadań publicznych, których istotnymi elementami organizacyjnymi są mierzalne zadania etapowe (i/lub składowe), przypisana każdemu partnerowi odpowiedzialność i ustrukturalizowany przepływ informacji. Ostatecznym celem takiej inicjatywy jest osiągnięcie maksimum możliwego dobra publicznego, większego niż suma tego, co każdy z poszczególnych partnerów mógłby uzyskać bez współpracy. Sieci publiczno-prywatne pojawiają się w wielu formach: od sieci ad hoc, które są uruchamiane tylko przejściowo - często w odpowiedzi na jakąś katastrofę - do partnerstwa "przekaźnikowego", w którym administracja publiczna korzysta z prywatnych firm i organizacji pozarządowych jako kanału dystrybucyjnego dla publicznych usług i publicznych transakcji. W sytuacji zagrożenia, jakie przedstawiają sobą zdecentralizowane, niepaństwowe organizacje, takie jak Al Kaida czy kartele narkotykowe, sieciowe podejście wydaje się jedynym gwarantem narodowego bezpieczeństwa[1].

W XX wieku dominującym administracyjnym rozwiązaniem organizacyjnym, służącym realizacji zadań publicznych i świadczeniu usług publicznych, była hierarchiczna biurokracja. Praca osób na stanowiskach kierowniczych (public managers) polegała z zasady na nakazywaniu podporządkowanym pracownikom jednolitej (without discretion) realizacji wysoce rutynowych, chociaż specjalistycznych zdań. W XXI wieku coraz bardziej złożone społeczeństwa oczekują i wymuszają wprowadzanie nowych modeli administracji i administrowania. Wyzwania XXI wieku i sposoby ich rozwiązywania są liczniejsze i bardziej złożone niż kiedykolwiek: dyspersja władzy i zanikanie granic sprawia, że problemy, wobec których stoi administracja publiczna, stają się zarówno bardziej globalne, jak i lokalne. Skomplikowane problemy zróżnicowanych i mobilnych populacji coraz bardziej eliminują uproszczone rozwiązania, a rozwiązania rutynowe i powtarzalne (one-size-fits-all solutions) ustępują miejsca podejściom zindywidualizowanym / spersonalizowanym (customized approaches). Jednym słowem, tradycyjny hierarchiczny model administracji nie odpowiada już wymaganiom złożonych, szybko zmieniających się czasów. Sztywne systemy biurokratyczne z procedurami rozkazodawczo-kontrolnymi, ograniczeniami daleko posuniętego podziału pracy, zorientowanymi do wewnątrz kulturą organizacyjną i operacyjnymi modelami nie nadają się w szczególności do rozwiązywania problemów, które przekraczają granice organizacyjne.

Administrowanie przez sieć nie jest oczywiście zjawiskiem całkowicie nowym czy wymyślonym dopiero w XXI wieku. Administracja publiczna w istocie od zawsze współpracowała w szerokim zakresie z podmiotami prywatnymi, stowarzyszeniami i organizacjami charytatywnymi, aby świadczyć usługi i realizować zdania publiczne. Wystarczy powiedzieć, że już starożytni Grecy podatki pobierali za pośrednictwem rolników (a więc korzystali z outsourcingu), a państwowe kopalnie oddawali w korzystanie koncesjonariuszom[2]. Tym niemniej, dzięki wielu różnym czynnikom i uwarunkowaniom, w tym postępowi technologicznemu i szerszym zmianom w gospodarce i społeczeństwie, które sprzyjają sieciowej formie organizacji, dzisiejsza tendencja w kierunku sieciowej administracji jest mocniejsza i jakościowo inna od tego, co miało miejsce wcześniej. W szczególności administrowanie przez sieć jest dzisiaj efektem jednoczesnego wpływu czterech czynników czy tendencji, które zmieniają kształt sektora publicznego na świecie, a mianowicie: 1) administrowania za pośrednictwem podmiotów trzecich - third-party government, 2) wspólnego administrowania - joined-up government / holistic governance, 3) rewolucji cyfrowej - digital revolution i 4) oczekiwań obywateli-klientów - consumer demand.

Administrowanie za pośrednictwem podmiotów trzecich. Administracja publiczna w coraz szerszym zakresie świadczy usługi i realizuje zadania publiczne nie za pośrednictwem własnych pracowników, lecz za pośrednictwem firm prywatnych i organizacji pozarządowych. W Stanach Zjednoczonych programy w stylu Nowego Ładu, w których administracja zajmuje rolę głównego dostawcy usług, stały się wyjątkowo rzadkie[3]. Jak podkreśla D. Kettl, po II wojnie światowej wszystkie wielkie przedsięwzięcia administracji federalnej zostały zrealizowane na drodze partnerstwa publiczno-prywatnego[4]. Przy czym dostarczanie usług publicznych przez podmioty trzecie coraz częściej wykracza poza tradycyjne dziedziny (technologie informacyjne, opieka i pomoc społeczna, gromadzenie i wywóz nieczystości itd.) i spotykane jest na coraz to nowych obszarach, takich jak zarządzanie szkołami publicznymi, zarządzanie zakładami karnymi czy obsługa wojska i działań wojennych. Szczególnie spektakularny jest ten ostatni obszar. Prywatne firmy realizują w USA wiele zadań zarezerwowanych wcześniej dla żołnierzy: utworzenie systemu łączności, koordynowanie logistyki, świadczenie usług transportowych, konserwacja samolotów bojowych, utrzymanie baz, przygotowywanie i wydawanie posiłków, przesłuchiwanie jeńców, szkolenie żołnierzy itd. Notabene do wzrostu liczby prywatnych firm zaangażowanych w obsługę wojska i działań wojennych przyczyniło się militarne zaangażowanie USA w Iraku i w Afganistanie[5]. Bardziej ogólnie można jeszcze powiedzieć, że popularność administrowania za pośrednictwem zewnętrznych partnerów prywatnych i pozarządowych ma u swych źródeł także ograniczenia finansowe, które wymagają, aby administracja publiczna osiągała więcej za mniej (more for less)[6].

Wspólne administrowanie. Coraz częściej różne organy administracyjne, w tym rządowe i samorządowe, działają wspólnie, aby dostarczyć bardziej zintegrowane usługi. Koncepcja wspólnego administrowania wyrasta z przekonania, że ważnych celów publicznych nie można osiągnąć ani przez osobne działania istniejących organizacji, ani przez utworzenie nowego superorganu. Rozwiązaniem ma być skupienie działań formalnie odrębnych organizacji w kierunku poszczególnych celów publicznych. Wspólne administrowanie służy zatem koordynowaniu działań w poprzek granic organizacyjnych bez usuwania tychże granic. Termin wspólne administrowanie jest w istocie terminem zbiorczym, który opisuje różne sposoby skupiania formalnie odrębnych organizacji na rzecz realizacji celów, przed jakimi stoi aktualny rząd (bezrobocie, społeczne wykluczenie, przestępczość i alkoholizm wśród nieletnich, ochrona środowiska, terroryzm, przedsiębiorczość i konkurencja, rewitalizacja miast itd).

Wynikającą ze słabości konwencjonalnej administracji publicznej potrzebę wspólnego administrowania pogłębia fragmentaryzacja czy rozproszenie administracji publicznej związane z wyłączaniem zadań publicznych z hierarchicznej biurokracji i nadawaniem im nowych form organizacyjnych (prawa publicznego i prawa prywatnego), w tym różnych wyspecjalizowanych agencji (agencji - urzędów centralnych, agencji - państwowych osób prawnych oraz agencji - spółek handlowych)[7]. Administracja publiczna przestaje zatem być hierarchicznym monolitem, nie jest już megabiurokracją, lecz multibiurokracją czy biurokracją rozproszoną. Jednocześnie proces ten, wymuszany przez złożoność globalnych i lokalnych problemów, wobec których stoi administracja i który w sumie należy ocenić pozytywnie, rodzi własne problemy, przede wszystkim z koordynacją działania licznych nowych administrujących podmiotów, których rozwiązaniem ma być właśnie wspólne administrowanie[8].

Wspólne administrowanie jest niewątpliwie przejawem ogólniejszych tendencji światowych, chociaż za jego ojczyznę należy uznać Wielką Brytanię, gdzie potrzeba wspólnego administrowania ujawniła się najbardziej i została uznana za podstawowy cel reformy sektora publicznego[9]. Z kolei szczególnym przypadkiem wspólnego administrowania jest współpraca organów administracyjnych państw członkowskich Unii Europejskiej, odpowiadających za realizację prawa wspólnotowego w określonej dziedzinie, oraz Komisji Europejskiej w ramach obligatoryjnych transgranicznych sieci organów administracji publicznej. Należą do nich między innymi Europejska Sieć Ochrony Konkurencji, Europejska Grupa Organów Regulacyjnych dla Sieci i Usług Łączności Elektronicznej oraz Europejska Grupa Organów Regulacyjnych dla Energii Elektrycznej i Gazu Ziemnego. Z kolei przykładem współpracy organów administracyjnych w skali globalnej jest dobrowolna Międzynarodowa Sieć Ochrony Konkurencji[10].

Rewolucja cyfrowa. Postęp technologiczny ostatnich lat pozwala organizacjom współpracować z zewnętrznymi partnerami w czasie rzeczywistym (in real time) czy nawet w bezczasowym czasie (in timeless time), co wcześniej nie było możliwe.

Angielski noblista w dziedzinie ekonomii z 1991 r. R.H. Coase wykazał w latach trzydziestych XX wieku, że wielkość organizacji jest zdeterminowana przez koszty gromadzenia informacji[11]. Jego zdaniem pojawienie się olbrzymich organizacji biznesowych zostało spowodowane przez koszty transakcyjne związane z wytwarzaniem, dystrybucją i sprzedażą towarów i usług. Organizacje istnieją po to, aby minimalizować koszty transakcyjne. Im wyższe są koszty transakcyjne wykonywania danej funkcji, tym większe jest prawdopodobieństwo, że organizacja nie powierzy wykonania tej funkcji innej organizacji, lecz wykona ją sama. W czasie, kiedy R.H. Coase dokonywał swoich obserwacji, koszty transakcyjne prowadzenia biznesu między organizacjami były z reguły bardzo wysokie: informacje i dostawy przepływały bardzo wolno. W następstwie tego organizacje decydowały się na samodzielne wytwarzanie wielu produktów, a nie na zawieranie kontraktów z zewnętrznymi organizacjami. Postępując tak, budowały masywne hierarchiczne struktury, pozwalające gromadzić, przetwarzać, potwierdzać i przechowywać wszystkie te informacje, jakich potrzebowały, aby przyjmować zamówienia, wytwarzać produkty, wysyłać je i sprzedawać klientom. Teoria R.H. Coase.a pomogła wyjaśnić wzrost hierarchicznej biurokracji w sektorze prywatnym (i - mutatis mutandis - w sektorze publicznym) w pierwszej połowie XX wieku.

W dniu dzisiejszym Internet zredukował koszty informacji w stopniu wcześniej niewyobrażalnym. Komunikacja i współpraca z partnerami w poprzek granic organizacyjnych stała się nieskończenie lepsza, szybsza i tańsza. Współczesne technologie pozwalają organizacjom dzielić się informacjami w czasie rzeczywistym i integrować swoje procesy z partnerami znajdującymi się w ich otoczeniu[12]. Wszystko to obniża koszty transakcyjne współpracy i powoduje, że bardziej korzystna staje się współpraca z innymi niż wykonywanie wszystkiego samemu. W efekcie - jak przewidywał R.H. Coase - zwiększa się zakres korzystania z outsourcingu oraz liczba partnerów i sojuszy. W 2000 roku R.H. Coase stwierdził, że dzięki współczesnym technologiom rośnie liczba małych organizacji, a duże - dzięki koncentracji na podstawowych działaniach i powierzeniu innym tego, czego same nie robią najlepiej - mogą stawać się jeszcze większe[13].

Oczekiwania obywateli-klientów. Obywatele oczekują dzisiaj większej kontroli nad własnym życiem oraz większej różnorodności oferowanych przez administrację usług, a także większej ich indywidualizacji / personalizacji (customization). Realizacja takich oczekiwań wymaga innego modelu administracji i innego modelu administrowania. Krótko można powiedzieć, że im ważniejsza staje się różnorodność i indywidualizacja w świadczeniu usług, tym bardziej preferowaną formą ich świadczenia będą sieci.

Powszechność administrowania przez sieć oznacza między innymi, że administracja publiczna z biurokratycznej hierarchii staje się administracją sieciową (networked government) czy splotem umów (nexus of contracts)[14], a niektóre organy administracyjne stają się de facto organami zarządzającymi umowami (contract management agencies). Dobrym przykładem takiego organu jest the National Aeronautics and Space Administration - NASA. Ta amerykańska agencja rządowa jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX wieku prawie wszystkie swoje działania związane z projektowaniem, budową, startem, utrzymaniem i lądowaniem wahadłowców przekazała megakontraktorowi (the United Space Alliance - USA). USA i jego olbrzymia sieć subkontraktorów wykonywali niemal wszystkie prace w programie wahadłowca, zużywając 90 procent jego budżetu. Dzisiaj NASA korzysta z sieciowych partnerów w jeszcze większym zakresie. Jak 25 sierpnia 2006 r. powiedziała dyrektor wykonawczy Programu Konstelacji S. Hilding: "Pod koniec tego miesiąca ogłosimy wybór wykonawcy, który zbuduje CEV (Crew Exploration Vehicle) - następcę wahadłowców. W zeszłym tygodniu ogłosiliśmy wybór dwóch prywatnych partnerów w programie COTS (transport załogi i ładunków do stacji kosmicznej - przyp. red.), którym NASA przekaże ok. 500 mln dolarów na rozwój technologii. (...) po dwustopniowej selekcji wybraliśmy dwie z dwudziestu propozycji. My zapewniamy wybrańcom kapitał początkowy, oni zaś są odpowiedzialni za znalezienie reszty środków niezbędnych do uruchomienia systemów, nad którymi pracują. Wybraliśmy dwa systemy, które naszym zdaniem mają największą szansę powodzenia, zarówno od strony technicznej, jak i biznesowej (celem NASA jest stworzenie komercyjnych środków transportu na orbitę i do stacji kosmicznej, z których agencja będzie korzystała jako tylko jeden z klientów, aby móc się skoncentrować na tym, co jest poza niższą orbitą okołoziemską i przygotować się do lądowania na Księżycu czy do podróży na Marsa - JS). Jeden nosi nazwę SpaceX, drugi RpK. To całkiem nowe podejście. Zwykle agencja określa szczegółowe specyfikacje i wymagania techniczne, potem przejmuje wyprodukowany przez kontrahentów sprzęt i infrastrukturę na własność. W tym przypadku NASA przedstawiła jedynie ostateczne cele, pozostawiając decyzje dotyczące konstrukcji i działania systemu prywatnym partnerom. Agencja ma ograniczony budżet na inwestycje, więc zachęciła ich do samodzielnego szukania źródeł finansowania, jednocześnie umożliwiając późniejszą sprzedaż usług transportowych innym"[15].

W zakończeniu należy podkreślić, że administrowanie przez sieć wymaga od administracji publicznej opanowania wielu nowych umiejętności, a przede wszystkim umiejętności organizacyjnych pozwalających stworzyć właściwą sieć i zapewnić odpowiedzialność jej uczestników. Brak zdolności zarządzania sieciowymi partnerami, nie mówiąc już o braku zdolności realizacji zadań publicznych przez samą administrację, może narazić państwo na poważny zarzut pustego państw (hollow state)[16]. Stałym koniecznym warunkiem administrowania przez sieć jest oczywiście wzajemne zaufanie sieciowych partnerów wyrastające z akceptacji celu, dla którego podejmuje się współpracę i którego osiągnięcie przyniesie korzyść wszystkim.

 



* Opublikowany w: Administracja publiczna - obywatel, społeczeństwo, państwo, pod redakcją Adama Macieja Sosnowskiego, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania "Copernicus" we Wrocławiu, Wrocław 2006, s. 129-135.


[1] Jak mówią John Arquilla i Dave Ronfeldt z RAND Corporation: It takes a network to fight a network (Siatkę zwalcza się siecią).


[2] Zob. S.E. Finer, The History of Government: Ancient Monarchies and Empires, vol. 1, Oxford University Press 1999, s. 351.


[3] Zob. S. Goldsmith, W.D. Eggers, Governing by Network. The New Shape of the Public Sector, The Brookings Institution, Washington 2004, s. 10.


[4] Every major policy initiative launched by the federal government since World War II - including Medicare and Medicaid, environmental cleanup and restoration, antipoverty programs and job training, interstate highways and sewage treatment plants - has been managed through public-private partnership, D.F. Kettl, Sharing Power: Public Governance and Private Markets, The Brookings Institution, Washington 1993, s. 4.


[5] Zob. P.W. Singer, Corporate Warriors. The Rise of the Privatized Military Industry, Cornell University Press 2003.


[6] Zob. The Tools of Government. A Guide to the New Governance, edited by L. Salamon, Oxford University Press 2002 oraz J. Supernat, Administracja publiczna w świetle koncepcji New Public Management, (w:) Jednostka, państwo, administracja - nowy wymiar, Międzynarodowa Konferencja Naukowa Olszanica 23-26 maja 2004 r., redakcja naukowa E. Ura, Rzeszów 2004, s. 469 i n.


[7] Zob. E. Knosala, L. Zacharko, R. Stasikowski, Nowe zjawiska organizacyjno-prawne we współczesnej administracji polskiej, (w:) Podmioty administracji publicznej i prawne formy ich działania. Studia i materiały z konferencji jubileuszowej Profesora Eugeniusza Ochendowskiego, Toruń 2005, s. 315 i n. oraz E. Knosala, Perspektywy biurokracji (szkic z nauki administracji), (w:) Biurokracja, III Międzynarodowa Konferencja Naukowa Krynica Zdrój 2-4 czerwca 2006, redakcja naukowa J. Łukasiewicz, Towarzystwo Naukowe Organizacji i Kierownictwa Oddział w Rzeszowie, Rzeszów 2006, s. 279 i n.


[8] Zob. E. Bardach, Getting Agencies to Work Together. The Practice and Theory of Managerial Craftsmanship, The Brookings Institution, Washington 1998.


[9] Ogłaszając swój program modernizacji administracji, premier T. Blair powiedział: Many of the biggest challenges facing government do not fit easily into traditional Whitehall structures (...). We need better coordination and more teamwork right across government (...), U.K. Cabinet Office, Wiring It Up: Whitehall.s Management of Cross-cutting Policies and Services, U.K. Performance and Innovation Unit, London, December 2000. Natomiast w jednym z wywiadów z tego okresu stwierdził zwięźle: joined-up problems need joined-up solutions (złożone problemy wymagają złożonych rozwiązań), "Observer" 1998, May 31. Więcej na temat wspólnego administrowania w Wielkiej Brytanii zob. T. Ling, Delivering Joined Up Government in the UK. Dimensions, Issues and Problems, "Administracja publiczna. Studia krajowe i międzynarodowe", Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku, nr 2/2003, s. 203 i n.


[10] O sieciach tych, w szczególności europejskich, traktuje mój referat Koncepcja sieci organów administracji publicznej przedstawiony na zorganizowanym przez Katedrę Prawa Administracyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego Zjeździe Katedr Prawa Administracyjnego i Postępowania Administracyjnego Koncepcja systemu prawa administracyjnego, Zakopane 24-27 września 2006 r.


[11] Zob. tegoż, The Nature of the Firm, (w:) R.H. Coase, The Firm, the Market and the Law, University of Chicago Press 1990, s. 33 i n.


[12] Zob. na przykład J.K. Liker, Droga Toyoty. 14 zasad zarządzania wiodącej firmy produkcyjnej świata, przekł. G. Łuczkiewicz, MT Biznes, Warszawa 2005.


[13] It (the New Economy - JS) enables you to have more specialization and greater production, because you.re more efficient. You.ll get more small firms as a result, but large firms will also get larger, because they can concentrate on core activities and contract out what they can.t do well, zob. B. Tedashi, Coase.s Ideas Flourish in the New Economy, "New York Times" 2000, October 2.


[14] Jak pisze K. Walsh, "podstawową metaforą dla opisania zmian zachodzących w administracji publicznej stało się pojęcie umowy. Pojawia się ono wtedy, kiedy trzeba opisać zarówno stosunki w obrębie administracji publicznej, jak i stosunki nawiązywane przez nią na zewnątrz. Oznacza to, że administracja publiczna przekształca się z biurokratycznej hierarchii nawiązującej stosunki władcze w splot umów", tenże, Public Services and Market Mechanisms. Competition, Contracting and the New Public Management, Macmillan Press, New York 1995, s. XVIII. Zob. też D. Kijowski, Umowy w administracji publicznej, (w:) Podmioty administracji publicznej i prawne formy ich działania..., s. 281 i n. oraz M. Swora, Państwo kontraktujące. Reforma sektora państwowego w Nowej Zelandii, "Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny" 2005, rok LXVII, zeszyt 4, s. 149 i n.


[15] Na Księżyc i dalej. Czy możliwa jest prywatyzacja międzynarodowej stacji kosmicznej? Z Suzanne Hilding rozmawiał Piotr Gillert, "Rzeczpospolita", nr 198 (7492) z 25 sierpnia 2006 r.


[16] Zob. między innymi Governance and Performance. New Perspectives, edited by L.E. Lynn Jr., C. Heinrich, C.J. Hill, Georgetown University Press 2000 oraz R.A.W. Rhodes, What is New about Government and Why does it Matter? (w:) Governing Europe, edited by J. Hayward, A. Menon, Oxford University Press 2003, s. 61 i n.