 |
Jerzy Supernat
Zakład Nauki Administracji
Instytut Nauk Administracyjnych
Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii
Uniwersytet Wrocławski
Informacyjne aspekty podejmowania decyzji w organizacjach formalnych*
I
Miejsce i
znaczenie informacji w procesach decyzyjnych w organizacjach formalnych wydaje
się oczywiste. Z punktu widzenia teorii decyzji podmiot podejmujący decyzje
dokonuje wyboru jednego z możliwych czy dopuszczalnych kierunków działania na
podstawie informacji o nich samych, o relewantnych stanach świata zewnętrznego,
o prawdopodobieństwie ich wystąpienia oraz - oczywiście - o konsekwencjach
poszczególnych kierunków dla powodzenie organizacji [1].
Informacje, które nie dotyczą tych elementów struktury problemu decyzyjnego,
nie mają żadnej wartości: są albo irrelewantne, albo redundantne. Stąd w
koncepcyjnych ramach teorii decyzji poszukiwanie informacji trwa do czasu,
kiedy marginalny (końcowy) oczekiwany koszt pozyskania informacji równa się
marginalnej oczekiwanej poprawie jakości decyzji, a systemy informacyjne
kierownictwa są projektowane tak, aby zapewnić efektywność ograniczonych
zasobów finansowych (i innych) z tego punktu widzenia. Racjonalne zdają się być
dyrektywalne zasady: nie należy płacić za informacje, które nie mają związku z
podejmowaną decyzją, nie należy płacić za istotne informacje, jeżeli te same
informacje będą dostępne za darmo później w momencie podejmowania decyzji, nie
należy płacić za informacje, które tylko potwierdzają to, co już wiemy. Wartość
informacji zależy od ich znaczenia dla podejmowanych decyzji, dokładności i
pewności oraz dostępności alternatywnych źródeł informacji.
Faktyczne
zainteresowanie informacjami, jakie ma miejsce w organizacjach formalnych,
daleko jednak odbiega od obrazu, jaki rysuje teoria decyzji. Obserwacja
praktyki funkcjonowania tych organizacji niezmiennie wskazuje, że znaczna ilość
czasu poświęcana jest gromadzeniu i przekazywaniu informacji, które nie mają
żadnego oczywistego związku z aktualnie podejmowanymi decyzjami. Organizacje
inwestują w informacyjne systemy decyzyjne i bardziej lub mniej naukowe
raporty, które mają tylko luźne decyzyjne odniesienia. Podobnie członkowie
organizacji formalnych angażują się w rozmowy, których treść nie dotyczy
rozważanych aktualnie decyzji. Tak więc chociaż niewątpliwie organizacje
formalne i ich członkowie w wielu sytuacjach inwestują w informacje relewantne
decyzyjnie, to jednak znaczna ilość gromadzonych i przekazywanych informacji
tylko w niewielkim stopniu bezpośrednio przyczynia się do rozwiązania
aktualnych problemów decyzyjnych. Z tego punktu widzenia informacje
nierelewantne decyzyjnie są jak organizacyjna plotka, która może dotyczyć
osobistych spraw jednostek i/lub być źródłem rozrywki, może służyć
komunikowaniu norm postępowania i wartości, nauczaniu historii organizacji,
przekazywaniu zwyczajów i tradycji, nawiązywaniu przyjaźni, ochronie osobistych
interesów, legitymizowaniu działania, interpretacji niejasnych sytuacji,
przygotowaniu i wdrożeniu zmiany itd [2].
Rozróżniając w organizacji informacje bezpośrednio relewantne dla aktualnych
decyzji i informacje bezpośrednio nierelewantne dla aktualnych decyzji, te
drugie możemy zatem nazwać plotką.
Utrzymywanie
się i powszechność plotki w organizacji formalnej czyni ją istotną dla
zrozumienia codziennego życia organizacji formalnych, a także dla usprawnienia
kierowniczych działań i kierowniczych systemów informacyjnych. Plotki nie można
zatem ignorować. Jest ona albo skutkiem niedoskonałości informacji, albo
symptomem niedoskonałości w naszych sposobach myślenia o informacji. Nie
wykluczając pierwszej możliwości, warto przyjrzeć się drugiej. Znaczenie, jakie
przypisują plotce organizacje formalne i ich członkowie, zdaje się wskazywać,
że związek pomiędzy informacją i decyzją (wybranym kierunkiem działania) wcale
nie jest taki jednoznaczny, jakby mogło się wydawać, lub też że uczynienie z
decyzji podstawowej metafory organizacyjnego życia jest nieadekwatne i mylące.
Innymi słowy, utrzymywanie się i powszechność plotki w organizacjach formalnych
wskazuje, że wbrew podejściu przyjętemu przez teorię decyzji przetwarzanie w
organizacjach formalnych informacji nierelewantnych decyzyjnie może być
użyteczne. Koncentracja uwagi wyłącznie na informacjach w dobrze
ustrukturalizowanych problemach decyzyjnych może prowadzić do nieadekwatnej
charakterystyki miejsca i znaczenia informacji w procesach decyzyjnych w
organizacjach formalnych oraz - w konsekwencji - do błędów w projektowaniu
systemów informacyjnych kierownictwa.
II
Plotka
sprawia, że system informacyjny organizacji jest efektywny. Z jednej strony
łagodzi ona interpersonalne i międzygrupowe napięcia, jakie wprowadza życie
organizacyjne [3].
Członkowie organizacji angażują się w wymianę nierelewantnych decyzyjnie
informacji, aby pokazać swoją pozycję i prawomocność, wzmocnić poczucie więzi i
solidarności, zmniejszyć ryzyko błędów i pomyłek, wreszcie aby ułatwić
wprowadzanie drobnych rozwiązań ad hoc,
pozwalających organizacji funkcjonować. Stwierdzenie, że warunkiem
funkcjonowania fińskich organizacji jest sauna, a amerykańskich - wystawny
lunch służbowy (three-martini lunch [4]),
może wydawać się przesadzone, ale trudno zaprzeczyć, że koordynację w
organizacjach ułatwia plotka, która je wypełnia. Sprawcze następstwo plotki
jest rzecz jasna trudno jednoznacznie przyporządkować do określonej decyzji
(określonego kierunku działania), ale jej znaczenie w społecznym systemie,
jakim jest organizacja, jest niewątpliwie istotne.
Z
drugiej strony, system informacyjny organizacji może wymagać plotki dla
utrzymania swojej efektywności. Można zauważyć, że w organizacjach (podobnie
zresztą jak u człowieka czy zwierząt) dochodzi do specjalizacji, która jest
wyrazem optymalnej krótkotrwałej alokacji wysiłku, ale ignoruje długoterminowe
inwestycje w zdolności niezbędne w sytuacjach ważnych, chociaż rzadkich i
raczej mało prawdopodobnych. Przyjmując taką perspektywę, należy powiedzieć, że
treść plotki jest w zasadzie obojętna. Plotka utrzymuje więzi między częściami
organizacji (oraz między członkami organizacji i między organizacjami) w
trakcie tych długich okresów, kiedy komunikacja nie jest potrzebna, tak aby
więzi informacyjne były łatwo dostępne wtedy, kiedy są potrzebne. Innymi słowy,
plotka zapewnia utrzymanie powiązań między częściami organizacji, które na co
dzień wymagają tylko nielicznych regularnych kontaktów. W pewnym sensie stanowi
tani substytut dla formalnych działań mających zapewnić w organizacji łączność
na przykład w sytuacjach awaryjnych. Powtórzmy, że z takiego punktu widzenia
uzasadnieniem dla plotki nie jest jej treść i znaczenie dla aktualnych procesów
decyzyjnych, ale - przeciwnie - brak takiego związku.
III
Podstawowe
dla teorii decyzji pojęcie wyboru i związane z nim pojęcie (kryterium wyboru)
maksymalizacji spodziewanych korzyści [5]
są dobrymi metaforami dla myślenia o działaniu w organizacji, ale nie są
metaforami jedynymi. Pojęcia te i idea podejmowania decyzji implikują w
działaniu logikę antycypacyjną i następczą. Innymi słowy, zakładają, że
organizacyjne działanie jest następstwem dwóch przypuszczeń: przypuszczenia o
niepewnych przyszłych konsekwencjach wyboru jednego z rozpoznanych kierunków
działania oraz przypuszczenia o niepewnych przyszłych odczuciach decydenta
dotyczących tych konsekwencji po ich wystąpieniu. Ujęcie takie jest
niewątpliwie wartościowe dla zrozumienia wielu organizacyjnych działań, ale .
powtórzmy - możliwe są jeszcze inne sposoby interpretacji działania w
organizacji.
Działanie
można postrzegać jako wyraz doświadczalnego uczenia się, w którym skłonność do
zrobienia takiej lub innej rzeczy zmienia się jako rezultat zwykłego
behawioralnego wzmocnienia [6].
Zgodnie z tym ujęciem działanie jest raczej uwarunkowane historycznie niż
ekspektacjonalnie: relewantnymi informacjami są raczej informacje o przeszłych
doświadczeniach lub o zachodzących aktualnie zdarzeniach niż przewidywania
przyszłości. Innymi słowy, zgodnie z tym ujęciem działanie podlega swoistej
dyfuzji przez ogląd i naśladownictwo, a relewantnymi informacjami są informacje
o tym, co robią inni członkowie organizacji i inne organizacje. Możliwe jest
również postrzeganie działania jako przestrzegania reguł postępowania:
odnoszenia przepisów, procedur, organizacyjnych zwyczajów itp. do określonych
sytuacji. Przestrzegane reguły mogą być efektem ewolucji lub mogą zostać
przekazane w procesie nauczania, ale tak czy inaczej logika działania opartego
na regułach jest raczej klasyfikacyjna niż antycypacyjna lub następcza. Jej
treścią jest wnioskowanie i kalkulacje odnośnie do odpowiedniości między
regułami i sytuacją, a relewantnymi informacjami są informacje zawierające
reguły postępowania w danej sytuacji.
Zarysowane
alternatywne sposoby myślenia o działaniu nie należą do rzadkich w procesach
interpretacji organizacyjnych (i jednostkowych) działań. Właściwa jest im inna
koncepcja relewantnych informacji niż ta, która oparta jest na koncepcji
antycypacyjnego wyboru. Najogólniej rzecz ujmując, informacyjne wymagania
związane z uczeniem się, dyfuzją i przestrzeganiem reguł kładą większy nacisk
na znajomość tego, co się działo w przeszłości lub dzieje się teraz, niż
wymagania w procesie podejmowania decyzji, a ponadto kładą mniejszy nacisk na
przewidywanie przyszłości. Właściwe im poznawcze pytania zakładają bardziej
opis i klasyfikację niż łańcuchy następczych konsekwencji. Dominującym ujęciem
jest to, zgodnie z którym organizacja raczej monitoruje okazje i zagrożenia w
otoczeniu niż ocenia alternatywne kierunki działania. Informacje, które w
ramach koncepcji intencjonalnego, antycypacyjnego wyboru wyglądają jak puste
gadanie, okazują się mieć w ich świetle znaczenie dla działania w organizacji.
IV
Niektóre
decyzje w organizacjach pozwalają z łatwością ustalić ścisły związek pomiędzy
nimi i przepływem określonych informacji. W wielu formalnych organizacjach
informacje są opracowywane w postaci relewantnej decyzyjnie. Rzecz jasna
projektowanie optymalnych "zapasów" informacyjnych możliwe jest o tyle, o ile
możliwe jest formułowanie pewnych i precyzyjnych przewidywań odnośnie do
terminów przyszłych decyzji i niezbędnych informacji. W stabilnym, prostym
otoczeniu takie przewidywania są często dostatecznie dokładne, aby przypisać
określone informacje do określonych przyszłych decyzji. Od optymalnego
informacyjnego systemu decyzyjnego oczekuje się zatem takiego zasobu
informacji, który ma znaczną - z punktu widzenia jego kosztu - szansę bycia
użytecznym w przyszłych decyzjach.
Istnieją
jednak jeszcze inne konteksty decyzyjne i jest co najmniej możliwe, że
utrzymywanie się plotki w organizacjach formalnych ma swoje źródło po części w
tym, że w niektórych kontekstach decyzyjnych dochodzi do osłabienia powiązania
pomiędzy określonymi aktualnymi decyzjami i określonymi aktualnymi
informacjami. Po pierwsze, nie można oczekiwać, że termin podjęcia decyzji
będzie zawsze spójny z terminem opracowania i dostępności informacji. Tak więc
jednym z powodów gromadzenia przez organizację informacji, które są
nierelewantne dla aktualnych decyzji, jest rozbieżność pomiędzy czasem (lub
innymi zasobami) niezbędnym dla uzyskania informacji i czasem, jakim
dysponujemy, kiedy podjęcie decyzji, wykorzystującej daną informację, jest
konieczne. Jeżeli zgromadzenie i interpretacja informacji wymaga relatywnie
długiego czasu, może być rzeczą konieczną wcześniejsze inwestowanie w systemy
informacyjne w oczekiwaniu przyszłego strumienia decyzji. Tak więc na przykład
planowanie kryzysowe obejmuje budowanie systemów informacyjnych i programowanie
sposobów działania, których znaczenie zależy od możliwych mało prawdopodobnych
zdarzeń. Podobnie zbieranie i organizowanie informacji o klientach,
konkurentach, przyjaciołach i wrogach często nie może być odłożone na później,
kiedy podjęcie określonych decyzji stanie się sprawa naglącą. W takich
sytuacjach jest możliwe, że nieistotność wielu inwestycji w informacje jest
iluzją post hoc. Jest przecież rzeczą
normalną, że inwestujemy w system agenturalny (szpiegowski, antyterrorystyczny
itp.), mając jedynie niejasne przypuszczenia, co on nam przyniesie. Jeżeli
tylko kilka otrzymanych sygnałów będzie bardzo istotnych dla decyzji, to siłą
rzeczy pozostałe informacje uzyskane z decyzyjnie relewantnych źródeł będą
decyzyjnie nierelewantne.
Po
drugie, kiedy przyszły strumień decyzji jest niejasny i przyszłe preferencje są
niejednoznaczne, ukształtowanie "zapasów" informacyjnych jest niełatwe. "Zyski"
w postaci lepszych przyszłych decyzji są trudne do oceny, kiedy długoterminowy
strumień decyzji nie jest jednoznacznie określony. Nie wiemy, co będziemy
potrzebowali wiedzieć. Ta niejednoznaczność sprawia, że gromadzenie informacji
bardziej zależy od właściwości dostępnych informacji niż od przewidywań
odnośnie do możliwych przyszłych kontekstów decyzyjnych, i prowadzi do
akumulacji wiedzy o nieznanej relewancji decyzyjnej. Ponieważ ocena kosztów
gromadzenia i przechowywania informacji zależy w mniejszym stopniu od
decyzyjnych niepewności niż ocena korzyści, kalkulacje zwrotu netto z
alternatywnych strategii informacyjnych są determinowane przede wszystkim
zmianami kosztów. Na przykład organizacje są skłonne gromadzić znaczne ilości
informacji o wątpliwej wartości dla decydentów, jeżeli istnieje możliwość
transferu kosztów gromadzenia do innego budżetu, jak to jest w przypadku
organów rządowych, które wymagają gromadzenia dla nich danych od innych organów
(terenowych oddziałów itp.). Jeżeli informacyjne systemy decyzyjne są funkcją
przede wszystkim kosztów gromadzenia i przetwarzania informacji, plotka może
być atrakcyjnym systemem informacyjnym dla wielu organizacji. Dostarcza ona
informacje na czas i niedrogo. Informacje mogą okazać się w przyszłości
relewantne lub nierelewantne, ale przyszłe decyzje są w tak znacznym stopniu
niejasne, że taka niepewność jest cechą charakterystyczną prawie każdej dostępnej
informacji.
Po
trzecie, luźny związek pomiędzy decyzjami i informacją może być strategiczny. W
dyskusjach o projektowaniu systemów informacyjnych dość często pomija się lub
niedocenia konflikty interesów pomiędzy źródłem informacji i decydentem lub też
zakłada się, że konfliktami takimi można zarządzać w sposób zapewniający
wspólne spójne działania. W ten sposób można ignorować strategiczną manipulację
informacjami. Tymczasem w wielu przypadkach trudno zakładać "czystość" źródeł
informacji. Żądanie informacji przez decydenta jest przecież sygnałem
decyzyjnej relewancji i stanowi "zaproszenie" dla źródła informacji do
spróbowania manipulacji treścią informacji lub zwiększenia jej ceny. Oznacza
to, że może być rzeczą właściwą i korzystną dla decydenta zaciemnienie
relewancji informacji oraz pobudzenie swobodnego przepływu nierelewantnych
informacji, tak aby utrudnić źródłom informacji precyzyjną antycypację
decyzyjnych konsekwencji ich działań. Strategia taka wprawdzie nie zmniejsza
zachęt do kłamania przez źródła informacji, ale z pewnością zmniejsza
niebezpieczeństwo skutecznego okłamywania i zwiększa obiektywność dostarczanych
informacji, których relewancji nadawca ani nie jest świadomy, ani nie
zamierzył.
V
Sprowadzenie
organizacyjnego życia czy zarządzania do podejmowania decyzji daje jego
nieadekwatny obraz. A jedną z przyczyn tego, że znaczna ilość informacji
przekazywanych w organizacji formalnej nie jest w oczywisty sposób relewantna
dla podejmowanych decyzji, może być to, że dla kierowników wybór nie jest tak
zniewalającą metaforą jak jest dla przedstawicieli teorii decyzji. Z wielu
punktów widzenia obraz organizacyjnego życia jest bardziej adekwatny, jeżeli
sprowadzi się je nie do dokonywania wyborów, lecz do rozwijania interpretacji
zdarzeń i rozumienia przeszłości.
Rzecz
jasna inteligentny wybór często ma u swych podstaw rozumienie przeszłości, a w
interpretacji historii można widzieć instrument działania (wyboru), który służy
kontroli naszego losu. Interpretację można jednak postrzegać bardziej fundamentalnie,
a mianowicie jako pierwotną cechę ludzkiego działania, a nie sługę wyboru. Z
takiej perspektywy poszukujemy i dokonujemy analizy informacji, ponieważ
przyczynia się ona do rozumienia tego, co się dzieje w życiu, a rozumienie
tego, co się dzieje, jest ważne niezależnie od celu, do którego wiedza może być
przydatna. Być może lepiej zrozumiemy wykorzystanie informacji w organizacji,
jeżeli będziemy postrzegali informację (i podejmowanie decyzji) jako część
wysiłku na rzecz ogarnięcia i opanowania ludzkiej egzystencji, determinowanego
przez elementarną ciekawość, a nie tylko przez nadzieję instrumentalnej
korzyści. Informacji nie gromadzimy, aby przygotować się do życia. Gromadzenie
informacji jest życiem. Co więcej, proces uwzględniania, wykrywania,
opracowywania i komunikowania interpretacji zdarzeń jest przyjemny, a nawet
zabawny. Jednostki i organizacje często dobrze się bawią w trakcie wymieniania
informacji i ustalania tego, co może być prawdą, a co fikcją.
Taki
punkt widzenia nie jest oczywiście nowy. Znany jest chociażby socjologii czy
antropologii, nie mówiąc już o literaturze pięknej. Widzimy zatem organizacje
zaprojektowane wokół pewnych problemów ustalania i wymiany interpretacji
rzeczywistości, komunikację w organizacji powiązaną z wykrywaniem, wyjaśnianiem
i wypracowywaniem znaczenia, a proces podejmowania decyzji w organizacji jako
działanie, w ramach którego jednostki i organizacja dochodzą do takiej
interpretacji doświadczenia, która może być upowszechniana z przekonaniem i z
przyjemnością.
Ponieważ
rozumienie tego, co się dzieje, jest ważne, ludzie, którzy rozumieją, co się
dzieje, są postrzegani jako ludzie ważni. Ludzie, którzy wiedzą, co się dzieje,
są skłonni ujawniać ten fakt i wymiana informacji jest wymianą sygnałów
mówiących o pozycji, władzy i kompetencji. Notabene
z tej perspektywy to, co czyni informację ważną, nie jest związane z wiedzą
zwiększenie możliwości skutecznego działania,
ale raczej zwykłe posiadanie rzadkich i wartościowych zasobów i związana z tym
możność sygnalizowania indywidualnego i organizacyjnego znaczenia. Informacja
jest wymieniana za inne informacje (lub inne dobra), a jej ujawnienie dowodzi
znaczenia (w pewnym sensie pełni taką funkcję jak bogactwo dla plutokraty).
Jeżeli
przypisujemy decyzjom nieco mniej centralne miejsce w organizacyjnym życiu, niż
czyni to teoria decyzji, nie powinno dziwić, że teoria informacji w decydowaniu
uznaje część informacyjnego życia za nieistotne, a w sytuacji gdy celem
formalnych systemów informacyjnych jest wzmocnienie informacyjnej bazy
aktualnych procesów decyzyjnych, troska o te "nieistotne" rozważania nie musi
być specjalnie nadmierna. Jeżeli zarządzanie jest postrzegane jako podejmowanie
decyzji w konwencji teorii decyzji, to nie ma istotnej różnicy pomiędzy ideą
dobrego systemu informacyjnego kierownictwa i ideą dobrego systemu wspierania
decyzji. Projektowanie pierwszego zawiera się w projektowaniu drugiego.
Jednakże,
jeżeli przyjmiemy bardziej ogólny pogląd na zarządzanie, wpływ czynników innego
rodzaju na projektowanie systemu informacyjnego kierownictwa nie musi być
trywialny. Osłabienie założenie, że podstawowym interpretacyjnym wymiarem
zarządzania jest wybór i że zatem jakość zarządzania zależy przede wszystkim od
jakości podejmowania decyzji, pozwala nam dojść do wniosku, że pomijamy
niektóre istotne rzeczy w myśleniu o informacjach w organizacjach. Jeżeli
zarządzanie będziemy postrzegali jako odkrywanie nowych obiektów, rozwijanie
mitów i interpretacji życia, modyfikowanie dyfuzji przekonań i kulturowych
rozumień, które czynią organizacyjne zdarzenia zrozumiałymi, a życie zabawnym,
to nie jest wcale takie oczywiste, że najlepszym systemem informacyjnym
kierownictwa jest system wspierania decyzji. Inteligentni kierownicy mogą więcej
inwestować i poświęcać więcej uwagi czemuś innemu.
VI
Jeżeli
przedstawione powyżej argumenty mają sens, nie jest trudno dostrzec, dlaczego
gromadzenie i przetwarzanie informacji w organizacjach formalnych w tak
znacznym stopniu zawiera plotkę. Jednocześnie trudno przyjąć, że chór plotek,
który słyszymy w organizacji, jest optymalny. Potrzebujemy zatem takiego
sposobu podejścia do projektowania systemu informacyjnego, który uwzględnia
właściwości plotki, ale jednocześnie dąży do poprawy jakości dostępnych informacji.
Powyżej wskazaliśmy, że postrzeganie informacji przez pryzmat decyzji .
niewątpliwie wartościowe w kontekście podejmowania decyzji - jako bardziej
ogólna podstawa dla rozumienia i ulepszenia systemu informacyjnego kierownictwa
może być czasami mylące. Zatem jeżeli nie można zakładać "czystości"
informacji, jeżeli nie można dobrze antycypować przyszłego strumienia decyzji,
jeżeli działanie jest oparte na odnoszeniu behawioralnych reguł do określonych
sytuacji lub jeżeli sednem informacji jest wypracowanie systemu znaczenia, to
projektowanie systemu informacyjnego w organizacji wymaga innego modelu.
Jak
zawsze, łatwiej jest wskazać ograniczenia decyzyjnego spojrzenia na informacje,
niż zaproponować jasną alternatywę. Tak więc jeżeli skupimy się na złożoności
informacyjnego kontekstu podejmowania decyzji, pozostając w ogólnych ramach
teorii decyzji, możemy proponować zestaw dyrektyw, które kładą nacisk raczej na
redukcję kosztów (lub zwiększenie szybkości) gromadzenia, przechowywania i
wyszukiwania informacji niż na antycypowanie określonych potrzeb. Jeżeli
skupimy się na alternatywnych ideach postrzegania i badania działania, możemy
formułować dyrektywy, które podkreślają znaczenie monitorowania środowiska i
wypatrywania krytycznych sygnałów i niespodzianek, ulepszając raczej nasze
zdolności dostrzeżenia w porę środowiskowych zdarzeń niż zdolności analityczne
i ekspektacjonalnie. Z kolei jeżeli skupimy się na roli informacji w procesie
ustalania znaczenia, możemy formułować dyrektywy, których treścią są sposoby
konstruowania i upowszechniania znaczących historii oraz rozumienie
doświadczenia, dążąc do zapewnienia elastyczności i otwartości systemu
pozwalających na tworzenie i artykułowanie interpretacji.
Te
różne idee pociągają za sobą różne implikacje, które nie są ani wzajemnie
spójne, ani łatwe do osiągnięcia. Wydaje się w szczególności, że potrzebujemy
pojęcia uwzględniającego wartość alternatywnych źródeł informacji, które jest
mniej powiązane z wcześniejszą specyfikacją decyzji (lub klasy decyzji) niż z
szerokim spektrum decyzji niemożliwych do przewidzenia w sytuacji braku
informacji; mniej pokazującego konsekwencje znanych kierunków działania dla
istniejących celów, a bardziej sugerującego nowe kierunki i nowe cele; mniej
nastawionego na testowanie starych idei, a bardziej na prowokowanie nowych;
mniej nakierowanego na antycypowanie niepewnej przyszłości niż na interpretację
niepewnej przeszłości. Wymagania takie znacznie przekraczają nasze możliwości.
Nie rozumiemy dostatecznie dobrze plotki, a pośpiech w sformułowaniu dokładnego
alternatywnego modelu dla projektowania informacyjnych systemów w organizacjach
byłby nierozsądny. Cel powinien być bardziej skromny: zalecić ostrożność w
traktowaniu problemów informacji w organizacji jedynie jako problemów
ulepszenia podejmowania decyzji oraz wskazać, że alternatywne perspektywy na
informację w organizacji nie są całkowicie obce naszym intelektualnym
tradycjom.
W
rzeczywistości obraz informacji i życia zbliżony do zarysowanego powyżej jest
już obrazem tradycyjnym, właściwym literaturze, sztuce i systemowi
edukacyjnemu; i jeżeli istnieją odpowiednie modele dla systemów informacyjnych
kierownictwa, to może należy ich szukać nie we współczesnych teoriach decyzji,
ale raczej w dyskusjach o istocie i kształcie systemu edukacji. Projektanci
systemów informacyjnych kierownictwa mogą zatem odnieść korzyść, przejawiając
zainteresowanie dawnymi i współczesnymi dyskusjami o związkach pomiędzy
edukacją i życiem, dyskusjami nad relewancją "relewancji" w myśleniu o programach
nauczania, a także dokonaniami krytyków literatury i sztuki w zakresie
wyjaśniania sposobów konstruowania znaczenia.
Istnieją
oczywiście różnice pomiędzy organizacją i społeczeństwem oraz pomiędzy
kierownikami i edukatorami. Wiele z tych różnic tkwi w relatywnej
jednoznaczności działań i celów w organizacji w porównaniu z relatywnym
rozproszeniem ogólniejszych relacji społecznych. Zatem zrównanie analizy
systemu edukacyjnego z analizą organizacyjnych informacji nie byłoby w pełni
uzasadnione, ale tym niemniej nie byłoby nierozsądne. W miarę tego jak
odkrywamy elementy luźnego powiązania i niejednoznaczności w organizacji, rolę
symboli w podejmowaniu decyzji i przetwarzaniu informacji, miejsce mitów,
opowieści i rytuałów w organizacji [7],
niektóre z różnic pomiędzy właściwościami organizacji i właściwościami innych
systemów społecznych zdają się zmniejszać.
Proponowanie
edukacji jako możliwego alternatywnego modelu dla projektu systemów
informacyjnych może być niepokojące. Możliwe jest, że wiemy mniej o
projektowaniu systemu edukacji niż o czymkolwiek innym. A przynajmniej nasze
zadufanie w tym zakresie dawno już znikło. Dyskusje o programach toczą się bez
końca, nie przynosząc oczywistych rozwiązań, a teoretycy edukacji wydają się
być tak samo zdezorientowani jak my sami. Notabene niektóre propozycje
edukacyjnych reform wydają się być zorientowane na myślenie o edukacji jako
systemie wspierania decyzji i do powiązania edukacyjnych czynności i informacji
z ich relewancją dla indywidualnych działań. Powszechne stało się uzasadnianie
elementów programów nauczania w kategoriach korzyści, jakie mają one przynieść
niektórym wyspecjalizowanym zadaniom, z jakimi uczniowie / studenci zetkną się
w przyszłości, z niektórymi wyborami, jakich będą dokonywali, itp.
W
opracowaniu nie chodzi o filozofię edukacji czy życia. Pamiętać jednak warto o
długiej tradycji w edukacji i literaturze, dla której zarówno edukacja, jak i
literatura jest luźno powiązana z różnorodnością niejasnych przyszłych wizji
świata i możliwością rozumienia niejednoznaczności życia. Zgodnie z tą wizją
literatura (i poezja) są eleganckimi formami plotki, drogami zdobywania
rozumienia naszej egzystencji i rozwoju naszej wrażliwości. Takie opisywanie
organizacyjnego życia byłoby oczywiście gloryfikowaniem go. Sugerowałoby, że
urzędowe memoranda mogą być postrzegane jako rodzaj poezji, a posiedzenia
personelu jako rodzaj teatru. Takie niebezpieczeństwa są realne, ale do
gloryfikacji plotki i dokumentów warto dodać romantyczny obraz osiągnięcia artyzmu
przez projektantów organizacyjnych. Być może z odrobiną wyobraźni tu i tam,
edukacyjna filozofia i krytyka literacka mogłaby ukierunkować systemy
informacyjne kierownictwa na użyteczną jakość nierelewancji.
* Opublikowany w: Biurokracja, III Międzynarodowa Konferencja Naukowa, Towarzystwo Naukowe Organizacji i Kierownictwa, Oddział w Rzeszowie, Krynica Zdrój 2-4 czerwca 2006, redakcja naukowa Jan Łukasiewicz, Rzeszów 2006, s. 599- 608.
[1] Zob. J. Supernat, Techniki decyzyjne i organizatorskie, Kolonia Limited, Wrocław 2003, s. 93 i n. oraz cytowana tam literatura.
[2] Zob. na przykład R. L. Rosnow, G. A. Fine, Rumor and Gossip. The Social Psychology of Hearsay, Elsevier, New York 1976, passim.
[3] Zob. R. H. Hall, P. S. Tolbert, Organizations. Structures, Processes, and Outcomes, Pearson-Prentice Hall, Upper Saddle River, New Jersey 2005, s. 137 i n.
[4] Zob. J. Supernat, Zarządzanie, Kolonia Limited, Wrocław 2005, s. 551-552.
[5] Zob. J. Supernat, Techniki..., s. 113 i n.
[6] Zob. B. F. Skinner, Beyond Freedom and Dignity, Knopf, New York 1971.
[7] Zob. na przykład J. G. March, J. P. Olsen, Ambiguity and Choice in Organizations, Universitetsforlagt, Bergen 1976 oraz J. G. March, Decisions and Organizations, Basil Blackwell, Oxford 1990.
|
 |